|
Blog > Komentarze do wpisu
Nigdy nie mów żegnaj...
Jak nie mów?? No jak, jak kurier mi tak powiedział i paczkę odesłał :( I teraz czekam aż łaskawie w merlinie przeczytają mojego maila, że chcę KANKa z powrotem :( Buuu... no nie moja wina, że akurat o tej godzinie mnie nie było... są 2 godziny kiedy nie ma nikogo w domu i on akurat w nie trafił i to 2 razy :( Ależ jestem zła no! A takie piekne KANK już na mnie czeka :(
W ogóle to wróciłam dzisiaj sobie do wspomnień, zapuściłam z bluffka zwiastuny filmów... i doszłam do wniosku, że ja je wszystkie uwielbiam i że one są dużo lepsze niż wszystkie hollywoody... musiałam sobie trochę opinię poprawić, bo zaczynała mi siadać :p Ale tak serio to właśnie dzisiaj wybrałam mój ulubiony, najulubieńszy bolly film :D Kal Ho Naa Ho :D Jest ulubiony za wszystko... za muzykę, za historię, za Saifa, za Preity, za Jayę... nawet za Szaruka... umierającego :p Tak pozatym to na nic nie mam czasu... bo się tak strasznie czepiają tej nauki, że można się skończyć... ledwo oddadzą jeden sprawdzian, a juz zapowiadają drugi... Z fizyki nie przejdę... chyba że jakimś fartem :p A tam, ważne że z reszty wychodzi mi co najmniej 4 :D Cała ja... nienawidzę fizyki :D Chciałam jeszcze powiedzieć, że jest pięknie, kocham święta, kocham tę atmosferę, choinkę, zapach lasu i siana... dekoracje... kolendy, świąteczne piosenki :D Mogę zapomnieć o wszystkim, nawet o bani z fizyki :D Więc może juz dzisiaj jak by coś: Wesołych Świąt! Dla wszystkich tych nielicznych, którzy tu zaglądają czasem :) czwartek, 20 grudnia 2007, agamaniak
|
|